
„Kto decyduje o Twoich dniach?”
2026-05-04Feedback to jedno z tych słów, które wszyscy znają, wszyscy chwalą — i prawie nikt nie praktykuje dobrze. Szczególnie w poziomie: między menedżerami, między liderami, między ludźmi, którzy są „równi rangą”. Tam, gdzie nie ma formalnej zależności, milczenie przychodzi wyjątkowo łatwo.
A przecież to właśnie w tych relacjach organizacja może urosnąć — albo utknąć.
Czemu to takie trudne?
Dać feedback pracownikowi — niełatwe, ale jest ku temu rola, kontekst, narzędzia. Dać feedback koleżance z zarządu, szefowi działu marketingu, partnerowi z innej linii biznesowej? Tu zaczynają się schody.
Boimy się naruszenia terytorium. „To nie moja działka. Kto ja jestem, żeby mówić Tomkowi, jak prowadzi spotkania?”
Boimy się relacji. Z podwładnym relacja jest zdefiniowana. Z menedżerem obok — jest wypracowana, krucha, potrzebna do codziennej współpracy. Wolimy jej nie ryzykować.
Mamy iluzję, że „i tak wie”. Zakładamy, że skoro ktoś jest na stanowisku, to sam widzi swoje słabe strony. Rzadko to prawda. Awans nie daje automatycznego wglądu w siebie.
Mylimy szczerość z nielojalnością. W wielu kulturach organizacyjnych powiedzenie trudnej rzeczy współpracownikowi wciąż bywa odczytywane jako atak, donos, próba podgryzania. Zamiast mówić — milczymy. I wszyscy tracimy.
„Szczerość bez empatii to okrucieństwo. Empatia bez szczerości to zdrada.” — Brad Blanton
O czym warto pamiętać
Feedback to prezent — ale nikt nie musi go przyjąć od razu. Nie oczekuj natychmiastowej zmiany. Twoja rola to powiedzieć, nie zmienić. Zmiana należy do drugiej osoby.
Mów o zachowaniu, nie o osobowości. „Podczas wczorajszego spotkania przerywałeś innym cztery razy” — to fakt. „Jesteś dominujący i nie słuchasz ludzi” — to wyrok. Fakty można przyjąć. Wyroki — tylko odeprzeć.
Czas i miejsce mają znaczenie. Feedback dany w korytarzu między spotkaniami, przy innych, w pośpiechu — to nie feedback. To wypadek. Dobry feedback wymaga przestrzeni: fizycznej i emocjonalnej.
Zaczyna się od relacji, nie od techniki. Możesz znać na pamięć model SBI, FUKO czy kanapkę feedbackową. Jeśli druga osoba ci nie ufa — żadna technika nie pomoże. Najpierw relacja, potem rozmowa.
Feedback w poziomie wymaga odwagi, nie autorytetu. Nie masz władzy nad koleżanką z równoległego działu. Masz coś ważniejszego — perspektywę, której ona nie ma. To jest twój mandat.
„Nie możesz budować kultury zaufania w organizacji, jeśli ludzie boją się mówić sobie prawdę.” — Patrick Lencioni, Pięć dysfunkcji zespołu
Jak to praktykować — konkretnie
Zacznij od pytania, nie od oceny. Zamiast: „Chcę ci dać feedback” — powiedz: „Mam obserwację, czy chcesz ją usłyszeć?” Zgoda rozmówcy zmienia wszystko.
Używaj modelu „widzę – czuję – proszę”.
- Widzę: opis konkretnego zachowania, bez interpretacji
- Czuję / Zauważam: wpływ na ciebie lub zespół
- Proszę: konkretna prośba lub pytanie
Przykład: „Widzę, że na ostatnich trzech spotkaniach projektowych Twój dział dostarcza dane dzień przed deadlinem. Zauważam, że mój zespół nie ma wtedy czasu na analizę. Czy możemy ustalić wspólnie nowy rytm?”
Stwórz w swoim dziale kulturę feedbacku wzajemnego. Jeśli ty i twoi menedżerowie regularnie prosicie siebie nawzajem o informację zwrotną — feedback przestaje być wydarzeniem, staje się nawykiem. A nawyki nie straszą.
Raz na kwartał — zaproś do rozmowy. Zaproponuj menedżerowi obok: „Chciałabym raz na kwartał porozmawiać o tym, jak nasza współpraca działa — co mi pomaga, co ci pomaga, co możemy robić lepiej.” Regularna struktura zdejmuje z feedbacku ładunek emocjonalny.
Modeluj, zanim zaczniesz wymagać. Poproś o feedback siebie. Powiedz wprost: „Zależy mi na twoim spojrzeniu na mój styl pracy — co widzisz, czego ja nie widzę?” Lider, który prosi o feedback, daje innym pozwolenie, żeby robili to samo.
„Feedback to śniadanie mistrzów.” — Ken Blanchard
Zamiast podsumowania
Feedback między menedżerami to nie narzędzie HR. To decyzja o tym, czy chcemy budować organizację, w której ludzie rosną — czy taką, w której rosną tylko wyniki (dopóki rosną).
Szczerość w poziomie jest trudna. Ale brak szczerości jest droższy — płacimy za nią napięciami, które się nawarstwiają, talentami, które odchodzą, i zmianami, których nikt nie wprowadza, bo nikt niczego nie powiedział.
Następnym razem, gdy pomyślisz „powinienem mu/jej coś powiedzieć” — i zaraz potem „ale po co, i tak nie pomoże” — zatrzymaj się.
To właśnie ten moment. I właśnie ta decyzja.
„Organizacje nie zmieniają się. Zmieniają się ludzie w organizacjach — jeden szczery dialog na raz.” — Edgar Schein



