To zdanie słyszę na szkoleniach bardzo często.
I potem pada pytanie: „Co mam zrobić w takiej sytuacji?”
A ja pytam: „Co zrobiłaś?”
„Próbowałam mu wytłumaczyć…” I tu się zatrzymujemy.
Bo kiedy ktoś krzyczy, to nie chce słuchać. Chce zostać usłyszany.
.Zmiana, którą wprowadzamy, jest prosta: z tłumaczenia → na słuchanie.
I nagle okazuje się, że: „on się uspokoił” Nie dlatego, że dostał rozwiązanie.
Dlatego, że ktoś w końcu go zobaczył. .
„Czasem największą zmianą w komunikacji jest… przestanie mówienia.”
#szkolenia #trudnyklient #komunikacja